Pomysłowość twórców popularnych filmów nie stroi od pomysłów. Parę miesięcy temu mieliśmy okazję oglądać na ekranach kinowych super film wykonany w technologii 3D pod tytułem AvatarJednak już po miesiący doszły mnie słuchy, że produkuje się już wersję porno tego filmu. W gruncie rzeczy to pewna forma promocji i sądzę, iż okaże się ona trafiona, pownieważ seks jest coraz częściej tematem tabu.
Małe produkcje również korzystają z skuteczności porno. Dotyczy to też amatorskich filmów, publikowane na YouTube, które coraz częściej zawierają chwytliwe nazwy. Dlaczego tak się robi ? Odpowiedź jest prosta, aby zainteresować internautę. Ostatnio coraz więcej zamieszcza się filmików stworzonych na pomysłach gier komputerowych. Takie hity jak Tomb Raider z udziałem zgrabnych i seksownych aktorek jest już na porządku dziennym.
Nawet amerykańskie kreskówki tworzy się z udziałem scen porno. W serisach takich jak Porn Hub znajdziemy wersje pornograficzne tych filmów, poprzez wyszukanie frazy cartoon. Popularna niegdyś kreskówka Simsonowie stało się klasyką. Możemy jeszcze czekać na oficjalną wersję Bolka i Lolka, ze scenami rodem z filmów porno.
Osoby pełnoletnie dzięki takiej sztuce na pewno wyszukają coś dla zaspokojenia swych obrazów z dzieciństwa i jednocześnie fragmentu, który rozbudzi ich erotyczne skojarzenia. Pytanie tylko jednak, gdzie jest granica i czy czasem nie odniesie to negatywnych konsekwencji za kilka lat ?